20 maja 2016

Pływanie z delfinami w Dubaju





Lecimy na wakacje do Polski i kolejny raz uważamy to za powód do zatrzymania się w Dubaju. Kilka dni rozrywki i możliwość poznania nieodkrytych jeszcze atrakcji kusi nas niesamowicie. 





Tym razem za cel wybraliśmy Hotel Atlantis i jego delfinarium znajdujące się w obrębie Palmy Dżumeirah. Już sama droga na koniec palmy jest spektakularna, bowiem jej linia brzegowa ma długość 75 km! Wyobrażacie sobie jaka jest ogromna? Jadąc główną, ogólnodostępną drogą, przemieszczamy się jak by po jej pniu i kierujemy na sam koniec czyli na tzw koronę. Wzięliśmy taksówkę, ale można tu również dojechać koleją jednotorową – Palm Monorail, której tory znajdują się kilka metrów nad ziemią, co zapewnia podróżującym niezwykłe widoki na całe wybrzeże Dubaju i zarysy palmy.






Wysiadamy przy hotelu Atlantis i kierujemy się w stronę jednego z największych na świecie parków wodnych. „Aquaventure” zajmuje powierzchnię 17 hektarów, gdzie znajdują się liczne zjeżdżalnie, sztuczna rzeka o długości DWÓCH KILOMETRÓW z metrowej wysokości falami i basenami zapewniającymi rozrywkę dla całej rodziny. Ponadto delfinarium „Delphin Bay” gdzie goście mają możliwość pływania i przebywania z delfinami!

Tak, tak, tak! To moje skryte marzenie na jutrzejsze urodziny! Wykupujemy możliwość kontaktu z delfinami, a w cenę mamy także wliczony wstęp do parku wodnego, na plażę oraz 20 minutowy program edukacyjny.

3220 AED ta cena kuje, ale spełniamy jedno z naszych marzeń. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że przebywanie z delfinami tak bardzo zachwyci nasze dzieci, że przez okrągły rok będą mówić o Lisie - naszym delfinku. Przy każdym następnym planowaniu wakacji pytają kiedy znów ją odwiedzimy i stawiają nawet wyżej niż wizytę w Lego landzie. 795 AED ( w przeliczeniu na złotówki to około 850 złoty) za osobę plus 40 za szatnie. W tym mamy lekcję z opiekunami, 30 minut w wodzie z delfinami, ręcznik, kombinezon, butelkę wody, i całodzienny pobyt w parku wodnym z masą atrakcji. Było warto! Sam pobyt w Parku wodnym kosztuje 400 AED od osoby.

Delfinarium w Dubaju 


Delfiny to jedne z najbardziej fascynujących okazów wodnej fauny. Uważa się je za jedne z najinteligentniejszych zwierząt na Ziemie, a niektóre ludy twierdzą wręcz, że delfin to istota magiczna.

Kilka ciekawostek ze spotkania z opiekunami delfinów:


-      Dorosły delfin waży około 350 kg
-      Żywią się rybami, głowonogami i skorupiakami które połykają w całości
-      Mają 88 gładkich zębów
-      Żyją średnio od 25-40 lat
-      Zdarza się że używają emitancji bardzo silnych dźwięki, śmiertelnie ogłuszając swoją ofiarę
-      Mają bardzo dobry wzrok i widzą kolory
-      Jest około 40 różnych gatunków delfinów
-      Są zwierzętami stadnymi, pływają w grupach zwanych „rodzinami”, ok. 30-60  osobników, ale czasem nawet 1000 delfinów
-      Potrafią osiągnąć pod wodą prędkość ok 50 km/h
-      Ssaki te muszą zaczerpnąć powietrze co ok. 15 min
-      Według współczynnika encefalizacji inteligencja delfina wynosi 4-5, dla porównania w tym kryterium inteligencja człowieka wynosi 7, a szympansa 2,5
-      Mają zdolność do echolokacji
-      Delfiny mają swój język. Zarejestrowano przeszło półtora tysiąca odmian pojedynczych sygnałów, rozszyfrowano około 200
-      Każdy delfin ma swoje imię, nadawane zaraz po urodzeniu. Są to krótkie dzięki ( 0,9 sekundy) na które reaguje wołany przez innego osobnika
-      Delfin potrafi usłyszeć drugiego osobnika z odległości 24 kilometrów
-      Zwierzęta te mają samoświadomość, co objawia się m.in. w popularnym „teście lustra”- są w stanie rozpoznać siebie
-      Płetwa grzbietowa jest wizytówką każdego delfina, każda jest inna, podobnie jak układ pasków u zebry



Dla dorosłych ;)

Delfiny to jedyne zwierzęta które podobnie jak człowiek, uprawiają seks dla przyjemności. Odnotowano przypadki homoseksualizmu i biseksualizmu, a nawet zdarza się delfinom brać udział w grupowych orgiach. Niektóre wręcz wynajdują seksualne zabawki takie jak patyki czy kości.


Przebywanie i kontakt z delfinami


Po krótkim wykładzie w odpowiednich strojach mogliśmy wyjść do akwenu i wreszcie zobaczyć te fascynujące zwierzęta. Wiem że usprawiedliwiam siebie przed wszystkimi „zielonymi” mówiąc że nie lubię cyrkowych popisów gdzie tylko biernie ogląda się delfiny mecząc tym samym widzów i zwierzęta. Nie wydałabym na to ani złotówki. Myślę jednak że w „Dolphin bay” głównie się poznaje delfiny. Pod okiem opiekunów z olbrzymią delikatnością i ostrożnością dotykamy delfina którego skóra przypomina w dotyku ugotowane jajko i teraz rozumiem dlaczego kazano nam zdjąć wszystkie pierścionki w tym także obrączki, a nawet musiałam ściągnąć gumkę z włosów. By tylko nie uszkodzić subtelnej powłoki tego wielkiego zwierzęcia. Idealnie gładka skóra spowodowana jest również częstym zrzucaniem naskórka. Aż 12 razy dziennie delfin pozbywa się cienkiej przezroczystej powłoki. Gruczoły skórne stale wydzielają kropelki tłuszczu, które „smarują” ciało czyniąc je gładkim, co ułatwia przemykanie w wodzie. 30 minut minęło jak krótka chwila i musieliśmy opuścić akwen. Dzieci stały jeszcze chwile na plaży z podziwem i niedosytem patrząc jak delfiny odpływają.





Meleksem objeżdżamy cały park wodny by wybrać dogodne miejsce. Najlepsza dla dzieci okazuje się dwu kilometrowa rzeka którą pokonuje się leżąc na wielkich pompowanych kołach. Mija godzina i nadal są zachwyceni, więc my również ;) Pchani przez fale i obijające się pontony z ludźmi naprawdę odpoczywamy.




Cały kompleks Atlantis The Palm Resort zainspirowany jest zatopionym kontynentem, co widać w szeregu spektakularnych atrakcji, m.in. fascynujący podwodny świat z ponad 65.000 różnymi rybami i zwierzętami morskimi oraz zrekonstruowane ruiny zatopionego miasta Atlantis.






Jedną z największych atrakcji parku jest prawie 30-to metrowa świątynia z której wychodzi zjeżdżalnia- tunel prowadzący m.in. przez basen z rekinami.



Kolejna krótka wizyta w „sąsiednim” Dubaju dobiega końca i jak zawsze było ciekawie, pełno emocji i wszystkiego „naj”.




..Mamo kiedy wrócimy do Lisy? 

13 komentarzy:

  1. Pięknie..
    To też było moje marzenie, jednak jako dziecko nie mogłam sobie na to pozwolić..
    Teraz już mogę;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie..
    To też było moje marzenie, jednak jako dziecko nie mogłam sobie na to pozwolić..
    Teraz już mogę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wszystko przychodzi czas :) najważniejsze by marzyć... ❤️

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniale! Kocham delfiny i tez mialam okazje plywac z nimi, choc nie w tak pieknych okolicznosciach jak wy. Wygladacie uroczo, moc usciskow xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Zachęcająco opisane doświadczenie. A od jakiego wieku dzieci mogą uczestniczyć w spotkaniu z delfinem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Agnieszko nie potrafię odpowiedzieć Ci na to pytanie, ale myśle że takie informacje można znaleźć na ich stronie internetowej.
      Pozdrawiam
      Patrycja

      Usuń
  8. Piękne zdjęcia! Czy mieliście wykupioną także opcję zdjęć z delfinami? Z tego co widzę na stronie delfinarium, jest zakaz wnoszenia aparatów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do delfinarium można wnieść aparat ale nie można wejść z nim do wody gdzie przebywają delfiny, wiec jeśli masz kogoś kto pozostanie na plaży by uwiecznić Cię z tymi niezwykłymi ssakami to jak najbardziej jest to dozwolone. Drugą opcją jest wykupienie zdjęć od ich fotografa który stale przebywa w wodzie. Te zdjęcia są niestety okropnie drogie ale decyzje podejmujesz gdy już są zrobione i na monitorze możesz zaznaczyć które ewentualnie chciałabyś wydrukować, a nawet wypić na pendrivie. My skorzystaliśmy z drugiej opcji myśląc że to najlepsza pamiątka.

      Usuń
    2. Super relacja, za miesiac bedziemy z nasza coreczka i w planach jest spotkanie z delfinami stad moje pytanie :)
      Chcemy cala trojka wykupic wizyte tylko maz jest fotografem i zastanwiamy sie jak to zrobic zeby byla frajda i ladne zdjecia. Czy myslisz ze w trakcie wizyty moze jedno z nas wyjsc na brzeg na ktorym zostawimy aparat i zrobic zdjecia a potem sie zamienic ?

      Usuń

Podoba Ci się? Podaj dalej! Twoja rekomendacja bardzo mnie ucieszy