Kartonowe zabawki tuż obok drewnianych należą do moich ulubionych. Pamiętacie nasze kartonowe domki? Wstyd się przyznać, ale nigdy nie wyrzucam kartonów, bo wiem, że zawsze je do czegoś wykorzystam.
Mój syn ostatnio zobaczył reklamę nowej gry planszowej - kapsle football. O dziwo nie usłyszałam "Mamo proszę, kupmy ją" tylko:
"Mamo, to tak jak my gramy na stole! Może zrobimy sobie takie boisko dla kapsli?"
Tak też dostałam karton od Natana i miałam jedynie narysować odpowiednie linie. Niezwykle proste, a tyle radości!








